Super nagrody
Opos nie jest tak chyży jak to zwierzątko. — Opos bardzo, bardzo prędko odejść. Dlaczego pan Old Shatterhand nie życzyć Murzynowi Bob dobrą pieczeń? Pan Bob złapać oposa! — No, jeśli jesteś tak pewny, to rób co ci się podoba. Ale nie zbliżaj się do super nagrody z tą potrawą! — Chętnie odsunąć się z potrawą. Pan Bob nikomu nie dać oposa. Jeść pieczeń sam, sam jeden. Teraz uważać! Wyciągnąć oposa z dziury! Mówiąc to sięgnął prawą ręką. — Nie tak, nie tak! — rzekł Old Shatterhand.Pan Bob nie bać się Ogallalla! Wyciągnął groźnie swe wielkie pięści z taką miną, jakby chciał zmiażdżyć dziesięciu Ogallalla naraz. — No dobrze, spróbujemy, jeśli tak bardzo kochasz swego młodego pana. Bądź gotów za parę minut. Wyruszamy w drogę! Bob odszedł. Zwracając się do Winnetou, który stał wraz z przywódcą Upsaroków, wodzem Szoszonów i jego synem, Shatterhand dodał: — Mój brat pojedzie dalej i poczeka na mnie przy K’untui-temba, Paszczy Piekła.
Przesmyk, prowadząc przeważnie pod górę, głęboko wcinał się we wzgórza. Po upływie dwóch godzin, a więc ściśle przez Old Shatterhanda oznaczonego czasu, dotarli do wąskiego, wysokiego, niemal pionowo wznoszącego się kanionu. Wszerz przesmyku mieściło się tylko trzech jeźdźców. Nie można było nawet pieszo, a co dopiero konno, wdrapać się na ściany. Dokoła rosły krzewy, wśród których można było się ukryć. gui cs 1.6 Lekarka asfaltowa spokojnie wykrzykuje silne przekonania.